czwartek, 18 września 2014

Co to jest - ma ssawkę-kurzą-szyję wychodzącą z gardła, a jak się go zrani, wypełzają z niego robaki?

Ten plakat przypomina mi trochę plemniki
zmierzające do komórki jajowej... 
Nie zgadniecie. To wampir. Heheszki. Nawet nie wiem, od czego zacząć, wow, jestem po prostu wbita w fotel. Z tym serialem nie można na poważnie. Jeśli zaczniecie go oglądać i będziecie wymagać ambitnych dialogów oraz akcji, która ma trochę sensu, zawiedziecie się. Ale z drugiej strony, jeśli zaczniecie oglądać dla zabawy, jak ja, może odkryjecie źródło niezłych fejspalmów na kilka wieczorów.
Ok, zacznę od przedstawienia krótkiego opisu, jaki znalazłam na Filmwebie. Na lotnisku w Nowym Jorku pojawia się samolot (w domyśle ląduje), niestety wszyscy pasażerowie i załoga są martwi. Do tego znajdują dziwną trumnę. Wkrótce okazuje się - lub inaczej, epidemiolodzy stwierdzają - że to jakiś nowy, nieznany wirus, który zamienia ludzi w krwiożercze potwory.
Ot, zwyczajny opis. Powiedzielibyście, że to początek jakiegoś fantasy serialu o wampirach-mutantach? Bo ja myślałam, że serio chodzi o WIRUS w postaci wirusa. W tym serialu niestety niczego nie można być pewnym, ponieważ wiele rzeczy jest tutaj bardzo ZDUPY, jak to określiła Mo w swoim poście o Salem.
Uprzedzam, że trochę się naprodukowałam.

@GT - Tyler